niedziela, 29 października 2017

Wazektomia



W czerwcu zostaliśmy rodzicami po raz drugi, osiągając tym samym wymarzoną - zaplanowaną ilość dzieci. Zawsze byliśmy z żoną w tej kwestii zgodni: dwoje dzieci i zamykamy produkcję. Wtedy, tak jak wielu ludzi, stanęliśmy przed dylematem, jakie kroki przedsięwziąć, by ten stan rzeczy niespodziewanie nie uległ zmianie. Rozważaliśmy różne formy antykoncepcji: wszywki pod skórę, tabletki antykoncepcyjne, prezerwatywy (choć tych oboje nie znosimy), spiralę oraz moją sterylizację - wazektomię. Po przeanalizowaniu wszystkich możliwości, 

a także plusów i minusów jakie ze sobą niosą, stanęło na wazektomii. Decyzja nie przyszła łatwo, ale o tym w dalszej części. Na początku rozwinę zagadnienie samego zabiegu, co to jest i jak wygląda.

Wazektomia - co to takiego?


Podwiązanie nasieniowodów czyli wazektomia, to względnie prosty zabieg urologiczny polegający na przecięciu i podwiązaniu nasieniowodów. Zabieg ten wykonuje się na wyczuwalnym przez skórę moszny nasieniowodzie. 
Po wykonanym zabiegu, mężczyzna staje się bezpłodny. Nie ma to jednak wpływu na jego wytrysk, ponieważ większość objętości spermy, stanowią płyny wydzielane przez gruczoł krokowy. Wazektomia wbrew obiegowej opinii, jest odwracalna. Jednakże próba odtworzenia nasieniowodów, wiąże się ze sporym ryzykiem niepowodzenia, a także niemałymi kosztami, co powoduje, że wazektomia jest definitywnym środkiem antykoncepcji.

Jak wygląda zabieg


Nie jest to żadna skomplikowana operacja. Po dokładnym odkażeniu miejsca zabiegu, urolog podaje miejscowe znieczulenie (to jest jedyna bolesna procedura całej wazektomii). Następnie wykonuje nacięcie moszny i po nałożeniu dwóch opasek na nasieniowód, przecina go. Analogiczną procedurę wykonuje się dla obu nasieniowodów. 

Po skończonym zabiegu, który trwa mniej niż kwadrans, pozostają dwie niewielkie ranki (zszyte rzecz jasna) na worku mosznowym. Tego samego dnia pacjent wraca do domu. Przez kilka dni po zabiegu należy się oszczędzać, żadnej jazdy rowerem, siłowni, wykonywania ciężkich prac fizycznych. Po około tygodniu, wszelkie niedogodności znikną. 
Po trzech miesiącach, należy oddać spermę do kontroli, celem potwierdzenia bezpłodności. U trzech na tysiąc mężczyzn poddających się wazektomii, zabieg nie przynosi pożądanego efektu.


Trudna decyzja


Decyzja o poddaniu się zabiegowi, była jedną z trudniejszych jakie przyszło nam podjąć (nam - bo zapadła w ścisłym porozumieniu z moją żoną). Poddając się wazektomii, ostatecznie zatwierdziliśmy chęć posiadania tylko dwójki dzieci. I mimo, 
że jesteśmy oboje pewni tego, że większej rodziny mieć nie chcemy, to z tyłu głowy nadal krąży myśl: ale co jak kiedyś nam się odwidzi? Wazektomia jest zabiegiem, który w znaczący sposób zmienia ludzkie życie (na własne życzenie mężczyzna staje się bezpłodny), należy być tego świadomym podejmując decyzję o jej przeprowadzeniu.

Moja opinia


W moim przekonaniu, wazektomia jest najlepszym, najbardziej optymalnym środkiem antykoncepcyjnym dla par, które decydują się ostatecznie nie powiększać rodziny. W moim mniemaniu jest też najbardziej humanitarnym i etycznym środkiem antykoncepcyjnym, z dostępnej na rynku gamy sposobów zapobiegania ciąży. Szczerze polecam to rozwiązanie osobom takim jak ja, świadomym jej skutków. Lecz z tego miejsca przestrzegam: wazektomia nie może być wyborem chwili, musi być dobrze przemyślaną decyzją.




fot.pixabay

2 komentarze:

Copyright © 2016 coffeeshopp , Blogger